poniedziałek, 11 sierpnia 2008

mimo wszystko

Zaryzykuję.
Drapie mnie w płucach ciągle, wariuje, pęcherzyki płucne krzyczą: głodne! Oddaj nam powietrze! Przyzwyczaiłaś nas(kurwa) a teraz oddychać nie pozwalasz. Tęsknota

Tchórzę.
Jesteś równouprawniona, rusz że się. Nieee. Nie mam siły i odwagi, ale przecierz się nie boję. Przecież ja się nigdy nie boję. Mówiłam, że ryzykuję. Tęsknota

Jutro.
I co? Nie dałam znaku.

Sukinsyn.
A miałam nie przeklinać.

Właściwie wszystko w porządku. Właściwie czuję się dobrze. Właściwie jestem uśmiechnięta. Właściwie jest okej. Właściwie nic mi nie jest. To znaczy: jest mi wszystko.


Dzisiaj bez fot mojego autorstwa. W zamian ja, w obiektywie Agnieszki Pisz. W wersji... ee? Na potrzeby wampirze. No.


1 komentarze:

Mirai pisze...

Fotka cudna tak samo jak blog ;)