wtorek, 29 kwietnia 2008





Bóg zawsze chronił mnie przedemną samą
odciągał mnie daleko, zanim zrobiłam coś głupiego
wiem, niebawem konsekwencje znajdą mnie same
zanim koniec powie mi jak mam zacząć...


Fiona Apple mnie męczy swoim głosem. I to jest przyjemne ;)

_____________
edit: Muszę pomarudzić, taka ma natura;d
Jutro sprawdzian z geografii i kolejna szmata w dzienniku zagości.
Nie spieszy mi się do jej poprawiania.
Myślałam że dziś wyjdę z siebie i stanę obok. Kilku-krotnie. Koniec świata
by nastąpił, booo ile można znosić lol. 

Pies tampon ściga mnie;p To byłby jedne z niewielu plusów  pójścia na dziki zachód,
a nie gdzieś dalej. Nie, nie ma siły muszę iść jutro sfocić psa tampona. 
Nah nah. Jutro kwiat i madź 
przyjeżdżają, więc śmiesznie będzie[w końcu].  Eeee... co to ja miałam.. 
sternum chcica mnie 
wzięła. I na dokonania aktu brutalnej kastracji. 
Wszystko mi jedno już na kim
[prócz Denisia]

Tekst dnia: "powiedz jej co czujesz prosto w twarz kurwa i chuj zobaczysz"

1 komentarze:

babor pisze...

piękna ta dziewczyna jest..