Dziś o psach, bo to moje radości i smutki ostatnimi czasy. Ciri, Jupi, Bosar, Gandhi, Rita, dodatkowo Denis
Przydałoby mi się pojechać na grób koło brzozy. Ale nie mam z kim. Chyba przyjdzie mi pojechać z aparatem. Ale jakoś nie chcę sama. Chcę, ale się boję. Nie lubię tego miejsca. Z kimś zawsze raźniej.
Gdyby nie moje zwierzaki dawno bym zwariowała tutaj z samotności. W tej 6/7 osobowej rodzinie
Mam mieszane uczucia. Jak zawsze.
a m b i w a l e n c j a
lubisz to.
suko
A na podwieczorek macie to:
Pretty Killer
A na kolacje to:
pies, który kochał zbyt mocno. (jestem twoją jamniczką)
A na nocne lunatykowanie i obżarstwo kończące się otyłością (dlaczego na fajkach jest napisane: 'palenie powoduje raka'etc, a na batonikach nie: 'jedzenie batoników powoduje otyłość'?):

2 komentarze:
hmmm... to ja raczej się nie szanuje. chciałem a ty nie...
- życie
Chaos tu panuje koleżanko, chaos. No, ale przynajmniej słuchamy podobnej muzyki - to Cię odrobinę ratuje ;)
Prześlij komentarz