niedziela, 13 kwietnia 2008

żaden szanujący się facet nie zada się z psiarą

Uwaga prawdziwi mężczyźni! Unikajcie mnie i nie szanujcie. Nie dość, że psy liżą mnie po twarzy i stopach, to jeszcze śpię w jednym łóżku z kotem. On na mnie zazwyczaj. Ale 'koty w nocy duszą'. Mam milion żyć. Każde z nich dla Deniska poświęcę.

Dziś o psach, bo to moje radości i smutki ostatnimi czasy. Ciri, Jupi, Bosar, Gandhi, Rita, dodatkowo Denis, po części Ramzes, zwłaszcza kiedy idzie mi się kąpać podczas tego weekendu. No i o Filipie zapomnieć nie mogę. Filip..

Przydałoby mi się pojechać na grób koło brzozy. Ale nie mam z kim. Chyba przyjdzie mi pojechać z aparatem. Ale jakoś nie chcę sama. Chcę, ale się boję. Nie lubię tego miejsca. Z kimś zawsze raźniej.

Gdyby nie moje zwierzaki dawno bym zwariowała tutaj z samotności. W tej 6/7 osobowej rodzinie.



Mam mieszane uczucia. Jak zawsze.
a m b i w a l e n c j a

lubisz to.
suko



A na podwieczorek macie to:
Pretty Killer

A na kolacje to:
pies, który kochał zbyt mocno. (jestem twoją jamniczką)

A na nocne lunatykowanie i obżarstwo kończące się otyłością (dlaczego na fajkach jest napisane: 'palenie powoduje raka'etc, a na batonikach nie: 'jedzenie batoników powoduje otyłość'?):





2 komentarze:

Anonimowy pisze...

hmmm... to ja raczej się nie szanuje. chciałem a ty nie...


- życie

KubuS pisze...

Chaos tu panuje koleżanko, chaos. No, ale przynajmniej słuchamy podobnej muzyki - to Cię odrobinę ratuje ;)